piątek, 4 marca 2011
'Przygotowani do żniwa' - Kalisz 15-17 Kwietnia
Razem z kilkoma osobami z naszej polskiej społecznosci wybieramy sie na tę konferencje.
Zachecam każdego. Bedzie dobry czas!:)
Informacje o poprzednich konferencjach i wydarzeniach można znaleźć na stronie:
www.polskadlajezusa.org
'Przygotowani do żniwa'
Żyjemy w niezwykłych czasach. Z jednej strony jesteśmy pełni oczekiwań związanych z obiecanym Bożym poruszeniem i przebudzeniem naszego narodu, z drugiej zaś coraz częściej docierają do nas wieści o wstrząsach, które dotykają świat wokół nas. Świadomość gwałtownych zmian społecznych, politycznych i duchowych towarzyszy nam coraz bardziej, dlatego musimy być przygotowani na wydarzenia, które są przed nami.
Wierzymy, że tegoroczna ogólnopolska konferencja Ruchu ,,Polska dla Jezusa’’ pod hasłem ,,Przygotowani do żniwa’’ będzie odpowiedzią na potrzeby i wyzwania nadchodzącej chwili. Jak nigdy wcześniej towarzyszy nam silne przekonanie, że stoimy na progu duchowego żniwa w wymiarze nieznanym dotąd w naszym kraju. Wymogiem obecnego czasu jest więc szczególny rodzaj mobilizacji, przygotowania i jedności całego Ciała Chrystusowego w Polsce.
Pod kilkoma względami planowana konferencja będzie różnić się od dotychczasowych. Po pierwsze odbędzie się na wiosnę, a nie jak poprzednie jesienią. Powodów jest kilka, ale jeden wynika z poczucia przyspieszenia i przeświadczenia, że jest to najwłaściwszy moment na to wydarzenie. Po drugie lista mówców nieco się wydłużyła i w związku z tym w sobotnie przedpołudnie będziemy spotykać się w trzech różnych salach, dając słuchaczom możliwość wyboru tematyki, która najbardziej ich interesuje. Oczywiście wszystkie nauczania będą nagrywane, co stworzy możliwość późniejszego zapoznania się z pozostałymi wykładami. Po trzecie zaprosiliśmy do wspólnego usługiwania naszych drogich przyjaciół ze wspólnoty ,,Wieczernik’’ z Kielc, z którymi Bóg łączył nasze ścieżki przez wiele lat. Po czwarte pragniemy stanąć w jedności wszystkich pokoleń, honorując tych, którzy szli przed nami i byli naszymi duchowymi ojcami, bo to pozwoli nam wejść w Boże przeznaczenie.
Myśl o tym, co Bóg zamierza w tych dniach uczynić, napawa nas ogromną radością i entuzjazmem. Modlimy się, by nasz dobry Ojciec zgromadził nas i poruszył nasze serca, przygotowując na ten szczególny czas przed Jego obliczem.
Najserdeczniej jak tylko potrafimy, kierujemy to zaproszenie do wszystkich, którzy są spragnieni Boga i Jego obecności.
Liderzy Ruchu Polska dla Jezusa
Kiedy?
Konferencja odbędzie się w dniach 15-17 kwietnia 2011 r.
Gdzie?
Kalisz, ul. Częstochowska 140 - sala konferencyjna "Aljo". Bardziej szczegółowe informacje dotyczące dojazdu i mapka, są dostępne na: www.polskadlajezusa.org
Mówcy W kolejności alfabetycznej:
EDWARD ĆWIERZ
Lider kościoła „Wieczernik" w Kielcach.
MICHAŁ HYDZIK
Pastor, wieloletni Prezbiter Naczelny Kościoła Zielonoświątkowego.
JÓZEF KAJFOSZ
Doktor nauk przyrodniczych, wieloletni pracownik Instytutu Fizyki Jądrowej, autor wielu książek chrześcijańskich.
ANDRZEJ NĘDZUSIAK
Prezbiter naczelny Kościoła Bożego w Chrystusie, pastor wspólnoty „Dom Boży" w Warszawie, lider Ruchu „Polska dla Jezusa”.
BOGDAN OLECHNOWICZ
Pastor chrześcijańskiej wspólnoty „Górna Izba" w Gorzowie Wielkopolskim, lider Ruchu „Polska dla Jezusa”.
MAŁGORZATA RYCHARSKA
Liderka Ruchu „Polska dla Jezusa”, wraz z mężem prowadzi kościół w Kaliszu.
JERZY RYCHARSKI
Pastor kościoła w Kaliszu, lider Ruchu „Polska dla Jezusa”.
JACEK SIERKA
Pastor kościoła „Wieczernik" w Kielcach.
IRENA STANKIEWICZ
Liderka kościoła „Wieczernik" w Kielcach, prowadzi dom modlitwy w Jerozolimie.
ALINA WIEJA
Dyrektor Instytutu Poradnictwa Chrześcijańskiego, redaktor naczelna „Naszych Inspiracji".
HENRYK WIEJA
Dyrektor Chrześcijańskiej Fundacji „Życie i Misja".
MIROSŁAW WIELCHORSKI
Lider kościoła „Wieczernik" w Kielcach.
WIESŁAW ZIEMBA
Lider Ruchu „Polska dla Jezusa”.
Plan konferencji
PIĄTEK 15. kwietnia 2011
15:00 – rejestracja
16:00 – 16:30 – uwielbienie, rozpoczęcie
16:30 – 17:30 – sesja 1
17:30 – 18:00 PRZERWA
18:00 – 19:00 – sesja 2
19:00 – 20:00 – ogłoszenia, informacje, uwielbienie
SOBOTA 16. kwietnia 2011 sesje od 3 do 8
Sala 1 – Strumień Bożej historii
09:30 – 10:30 Jacek Sierka „Czasy ostateczne”
11.00 – 12.00 Edward Ćwierz „Kościół a Izrael. Znaczenie Polski wobec Izraela”
Sala 2 – Strumień Bożej konfrontacji
09.30 – 10.30 Bogdan Olechnowicz „Sąd w czasie Bożego nawiedzenia”
11.00 – 12.00 Małgorzata Rycharska „Czas upamiętania”
Sala 3 – Strumień Bożego Kościoła
09.30 – 10.30 Mirosław Wielchorski „Kościół pełen mocy i autorytetu – pokonywanie przeszkód”
11.00 – 12.00 Andrzej Nędzusiak „Po co Kościołowi apostołowie?”
12:00 – 15:00 PRZERWA OBIADOWA
15:00 – 16:00 wspólne uwielbienie, sala „Alio”
16:00 – 19:00 sesje 9‑10, z przerwą w środku
19:00 – 20:30 uwielbienie, modlitwa, usługiwanie
NIEDZIELA 17. kwietnia 2011
09:30 – 10:00 – uwielbienie
10:00 – 12:00 – sesje 11‑12
12:00 – 13:00 – zakończenie, podsumowanie, rozesłanie uczestników do domów
Opłata konferencyjna
Za udział w konferencji jest pobierana opłata 60 zł (przy opłaceniu zgłoszenia do 4 kwietnia, opłata wynosi tylko 45 zł).
Dzieci do lat 10 mogą uczestniczyć w konferencji bez opłat.
czwartek, 10 lutego 2011
'Za tak niewiele, możemy dać innym tak wiele'. Sponsoring dzieci w Zambii
Lifespring International
Razem z moja zonka i przyjaciolmi z Dublina postanowilismy wesprzec dzieci w Zambii z Kings School Trust. Fundacje Arthura i Margaret Hibbert.
Arthura znam od 2002 roku jeszcze ze szkoly biblijnej New Life Christian School w Croydon w Anglii w ktorej byl dyrektorem przez wiele lat. Arthur byl jednym z pierwszych zachodnich pastorow, ktorzy odwiedzali Polske i wspierali chrzescijan w trudnych czasach PRLu.
Razem z zona zalozyli w 1999 fundacje 'Life Srping International', ktora pomaga zaspokajac podstawowe potrzeby dzieci w Zambii. Fudnacja ta prowadzi szkole Kings School Trust, w ktorej dba sie tez o edukacje dzieci. Arthur i Margaret szukaja sponsorow i funduszy, aby utrzymac te fundacje przy zyciu.
Z powodu recesji wielu sponosorow wycowalo sie z finansowania dzieci. Dlatego tez chcemy wspierac dzieciaki. Wysylamy razem ustalona kwote pieniedzy. Oczywiscie w kazdej chwili mozna sie z tego wycowac. Dostalismy zdjecia dzieci, ktore znamy z imienia:)
To podwojna korzysc. Wspieramy dzieciaki finansowo i modlimy sie o nie. A one modle sie tez o nas:)
Moze przyjdzie taki dzien, ze kiedys je spotkamy.. wierze, ze ich zycie bedzie owocne i wyrosna na wspanialych ludzi.
Pomysl o tym, moze Ty rowniez chcialabys/chcialbys sie przylaczyc do tej pomocy???
środa, 26 stycznia 2011
Wieczór autorski: ROBERT KASPROWICZ 'Jesteś ma nadzieją' Sobota 5 Luty godz: 18:00
Zapraszamy Każdego na wyjątkowy wieczór.
W klimacie świec, nastrojowej gitarowej muzyki
możemy zastanowić sie nad sensem biegnącego tak szybko życia
Zabierz rodzine i znajomych
SOBOTA 5 Luty godz: 18:00
WSTĘP WOLNY!
Kościół St.Marks w Dublinie ulica Pearse street 42A 1-wsze piętro
Organizatorzy: Polska Społeczność Chrześcijan St.Marks
wwww.stmarks.ie
Zapraszamy na stronę artysty:
www.robertkasprowicz.com
wtorek, 11 stycznia 2011
środa, 15 grudnia 2010
Wigilijne spotkanie AGAPE 19 Grudnia niedziela godz.14:00
Wesołych Świat.
Chwała Jezusowi, że Święta Bożonarodzeniowe są dzięki Niemu!!!:))
Z tej okazji możemy spotkać się razem by błogosławić się nawzajem i spędzić ze sobą dobry czas.
Zapraszam serdecznie każdego na wigilijne spotkanie Polskiej Grupy:
AGAPE o 14:00 w niedziele 19 grudnia
AGAPE o 14:00 w niedziele 19 grudnia
Zabierz ze sobą rodzinę, przyjaciół, znajomych
Przyniesienie ze sobą jakieś dobrej potrawy, sałatki, ciasta itp, itd... jest jak najbardziej wskazane:))
Jeżeli nie lubisz gotować albo nie masz na to czasu.. zamówimy pizze:))
Po spotkaniu, po sprzątaniu:))... możemy zostać na koncert Bożonarodzeniowy w Kościele St.Marks,
który odbędzie się o godz. 19:00
Zapowiada się ciekawy dzień.
Niech Bóg Cie błogosławi:))
piątek, 10 grudnia 2010
Coraz bliżej świeta... 'Bóg jest z nami' Koncert Bożonarodzeniowy
Niedziela 12 i 19 grudnia o godz 19:00 Kościół St.Marks zaprasza każdego
na wyjątkowy koncert Bożonarodzeniowy.
Żywa, pełna energii muzyka:)
Entuzjastyczny chór z zespołem wykona przeróżne aranżacje kolęd:
jazz, classic, celtic, pop, gospel.
jazz, classic, celtic, pop, gospel.
Usłyszysz prawdziwe, pełne nadziei historie ludzi.
Po koncercie - poczęstunek!:)
Zabierz rodzinę, przyjaciół, znajomych.
Będzie naprawdę niezapomniane przeżycie i fantastyczny klimat..!!:))
środa, 8 grudnia 2010
'Moc przebaczania'... prawdziwa historia pewnej dziewczyny
Kiedy dzieje się nam krzywda, mamy wybór: możemy pozostać w bólu i nieprzebaczeniu albo współdziałać z Bogiem, przebaczając. Nieprzebaczenie to rozdrapywanie zadanej nam rany, tkwienie dalej w bólu, który będzie się nasilał. Im dłużej rozdrapujemy ranę, tym dłużej będzie się ona goiła, dłużej potrwa też później proces uzdrowienia.
Najdotkliwszą raną, jaką zadano mi w życiu, było molestowanie mojego dziecka poprzez osobę uczęszczająca do tego samego kościoła. Moją pierwszą reakcją, kiedy się o tym dowiedziałam, było rozdrapywanie tej rany poprzez pogrążanie się w nieprzebaczeniu i knuciu zemsty. Jak to na mnie działało? Z powodu nieprzebaczenia traciłam kontakt z Panem, odwracałam od Niego wzrok, a kierowałam go na osobę, która nas skrzywdziła. A przecież Biblia w liście do Hebrajczyków 12.2 mówi, że mam patrzeć: Na Jezusa sprawcę i dokończyciela wiary, z kolei list św. Pawła do Kolosa 3.2 stwierdza: O tym, co na górze myślcie, a nie o tym, co na ziemi. Nieprzebaczenie sprawiało, że myślałam o tym, co na ziemi, koncentrowałam się na tym, co bolało, a zapominałam o Panu, który mógł nam pomóc. Biblia mówi:
A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia Jego są powołani (Rzym 8.28).
Bóg współdziała z nami wierzącymi i ufającymi Mu, współdziała, czyli działa razem z nami ku dobremu, aby przygotować nam dobrą przyszłość. A współdziała się z Nim poprzez posłuszeństwo Jego Słowu, poprzez wykonywanie go. Zrozumiałam to wtedy, kiedy Pan uczył mnie przebaczenia. To On dokonywał we mnie zmian, których nie byłam w stanie wykonać. Pan wymaga, abym wybaczała, co więcej Pan stwierdza, że jeśli nie wybaczymy ludziom, On też nam nie wybaczy naszych grzechów. W Ewangelii Mateusza 6.14-15 czytamy: Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinię waszych.
Sama złość
Wiem, że gdybym zapytała chrześcijan, którzy są rodzicami, czy wybaczyliby osobie, która molestowała ich dzieci, większość z nich zawahałaby się lub zdecydowanie odpowiedziała „nie”. Ja też nie mogłam zrozumieć, dlaczego mam tak straszną rzecz wybaczyć, byłam nawet zła na Jezusa i zadawałam sobie pytanie: „Dlaczego On umarł też za pedofilii?”. Nie zdając sobie sprawy, że dla Boga każdy grzech jest obrzydliwością, byłam zła na cały świat, na siebie, na Boga, że dopuścił do tej sytuacji, na cały tamten zbór i na wszystkich ludzi, których to nie spotkało. Często ze złością myślałam: „Boże, dlaczego właśnie mnie to spotkało? Przecież w tym kościele było tyle innych dzieci, a trafiło akurat na moje”. Nienawidziłam też siebie za to, że zaufałam takiemu człowiekowi i że zostawiłam z nim dziecko. Ogólnie nienawidziłam wszystkich wokół, łącznie z sama sobą i Bogiem. Przestałam chodzić do kościoła, ponieważ mimo że te tragiczne zdarzenia miały miejsce w innym miejscu, ten zbór kojarzył mi się z tą osobą, która skrzywdziła moje dziecko. Pan jednak cały czas opiekował się sie mną, o czym opowiem później.
Dlaczego mam przebaczyć
Kiedy już proces uzdrowienia trwał, Pan leczył zadaną mi ranę a mój stan psychiczny się poprawiał, zapytałam: ,,Panie, dlaczego w ogóle mamy przebaczać?”. Pan odpowiedział mi wersetem z Listu do Efezjan 6, 12: Gdyż bój toczymy nie z krwią i ciałem, lecz z nadziemskimi władcami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
Co to dla mnie oznacza? To oznacza, że jeżeli nie przebaczę, to występuję nie przeciwko krwi i ciału, czyli przeciwko osobie, która nas skrzywdziła, ale przeciwko właśnie zwierzchnościom, przeciwko władcom świata ciemności i złym duchom w okręgach niebieskich. Jeśli trwam w nieprzebaczeniu panują nade mną władcy ciemności, czyli przez gniew, strach, rozpacz, użalanie sie nad sobą, depresja, niechęć do życia, nałogi, itd. I jestem w ciemności, dlatego, że nieprzebaczenie sprawia, że nienawidzę. Pierwszy list Jana 2.9 I 11 mówi: Kto mówi, że jest w światłości, a brata swego nienawidzi, w ciemności jest nadal, kto zaś nienawidzi brata swego, jest w ciemności i w ciemności chodzi, i nie wie, dokąd idzie, gdyż ciemność zaślepiła jego oczy. Nie pamiętam wiele z tego czasu, gdy miotały mną silne emocje, bo żyłam wtedy jak w transie. Wyglądało to mniej więcej tak: rano wstawałam z negatywnym nastawieniem i gdziekolwiek szłam, to rozglądałam się za osobą, która nas skrzywdziła. W głowie knułam zemstę, chciałam zdemaskować go przy wszystkich na ulicy, zdradzając całemu światu, że to pedofil, pobić, wepchnąć pod samochód. W nocy opanowywał mnie strach. Bałam się zasnąć, ponieważ wydawało mi się, że sprawca mógłby włamać się do mnie do domu i np.: porwać dziecko czy nas zabić, wolałam więc nie spać i czuwać. Dochodziło do tego, że trzymałam rurę od odkurzacza pod łóżkiem, w razie gdyby pojawiło się zagrożenie. Udawało mi się zasypiać na chwilę, ale zawsze znów budziłam się ze strachem. Funkcjonowałam tak przez pewien czas, nie będąc żadnym wsparciem dla własnego dziecka, które wtedy najbardziej potrzebowało mnie i mojej miłości. Tak było, dopóki pewna kochana siostra w Chrystusie zdradziła mi, że Pan jej powiedział, bym wybaczyła, bo inaczej stanę się wrakiem człowieka. Byłam bardzo zła na Boga, że w ogóle ode mnie tego wymaga i na tę siostrę, że mi to powiedziała. Pomyślałam: „Ciekawe, czy Ty byś wybaczyła, gdyby Tobie coś takiego się przytrafiło”. To była reakcja mojej upadłej, ludzkiej natury. W głębi serca wiedziałam, że mówił przez nią Bóg.
Proces uzdrowienia
Bóg wie że osoba, której nie wybaczamy, nie męczy się przez nasze niewybaczenie. To my się męczymy, to my odczuwamy żal, rozpacz, to my cierpimy. Bóg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nieprzebaczenie przeradza się w zgorzknienie i gniew, a to krzywdzi nas i naszych bliskich. Osoba, która cierpi, rani innych i zawsze są to bliskie nam osoby, które nie są niczemu winne. Ja raniłam własne dziecko, które potrzebowało mojego wsparcia i miłości. Krzyczałam na nie, byłam wobec niego agresywna i negatywnie nastawiona, bo nie potrafiłam wybaczyć osobie, która je skrzywdziła. Gniew na jedną osobę przeradza się w gniew na cały świat, na Boga i na nas samych. Chodzimy zagniewani na cały świat, nieustannie zagniewani, bo każdy jest winny w naszych oczach, nawet ofiara. Dlatego Bogu tak bardzo zależy, abyśmy wybaczali. Tak, masz wybaczyć, masz wybaczyć osobie, która na to nie zasługuje. Bo rzecz nie w tym, czy ktoś zasługuje na nasze wybaczenie, czy nie, nie chodzi o tę osobę, chodzi o Ciebie. Przebaczenie jest niezbędnym elementem w procesie uzdrowienia. To, że sprawca przyznał się do winy i poprosił policję, aby mnie przeprosiła w jego imieniu, w ogóle mi nie pomogło w przebaczeniu, wręcz przeciwnie - wzmogło uczucie złości. „Jak on w ogóle śmie mnie przepraszać? Czy on mi ukradł zegarek? Nie, molestował moje dziecko! I śmie przepraszać!” - krzyczała moja upadła, ludzka natura. Przebaczenie jest wbrew ludzkiej naturze - ludzka natura oczekuje zadośćuczynienia. Na szczęście przebaczenie nie jest uczuciem, jest decyzją. Decyzją, której nie potrafiłam podjąć, ale wiedziałam, że Pan jej ode mnie chce.
Zemsta nie moja sprawa
Przebaczenie nie oznacza, że wycofam sprawę z sądu i pozwolę tej osobie nie ponieść konsekwencji, ale oznacza, że nie będę już więcej tej osobie złorzeczyć. Jeżeli ktoś nas skrzywdził, musimy pamiętać, że zemsta należy do Pana. Możemy użalać się, nad sobą i opowiadać ludziom, jaka krzywda nas spotkała. To zachowanie jest dopuszczalne tylko w pierwszym stadium, kiedy potrzebuje się wsparcia od braci, modlitwy, lecz jeśli w tym trwamy, przeradza się to później w sposób życia. Powinniśmy przyjść do Pana i czerpać od Niego, aby móc wybrać drugą opcję, czyli opowiadanie ludziom, co Bóg dla nas w tej sprawie uczyni. Wybrałam tę drugą opcję, dzięki czemu Pan napełnia moje serce pokojem i czyni cudowne rzeczy.Każdy z nas został kiedyś przez kogoś zraniony, wielu z nas było ranionych wielokrotnie przez znajomych, rodziców, przyjaciół lub nawet braci w Chrystusie. I każdy z nas stoi przed wyborem - wybaczyć czy nie. Ja nie byłam wstanie wybaczyć, chciałam zemsty i jak myślałam o przebaczeniu, przechodziły mnie ciarki, ale wiedziałam też, że taka jest wola Pańska, bo tak mówi Biblia. Biblia mówi, że Pan daje chcenie i wykonanie i tak właśnie stało się w moim przypadku. Powiedziałam: „Panie, podejmuję decyzję, że wybaczam temu człowiekowi”. I co się stało? Była noc. Wcześniej trwałam każdej nocy w strachu, a teraz przestałam się bać, zwierzchności odpuściły, odeszły ode mnie poprzez decyzję o przebaczeniu. Tej nocy zasnęłam normalnie pierwszy raz od wielu miesięcy.Przebaczenie jest procesem, dalej jestem w tym procesie, ale rana coraz mniej boli. Wciąż muszę walczyć, kiedy zauważam, że znów nieprzebaczenie próbuje wrócić i wkraść się do mojego serca, ale za każdym razem przebaczenie jest łatwiejsze i zwyciężam.
Finisz
Pan cały czas opiekuje się nami, dał nam wspaniałą wspólnotę wierzących, dał nam terapię psychologiczną, otacza nas ze wszystkich stron. Pan objawił mi, jaką ma wolę dla mojego życia, zmienia mnie, postawił mnie w miejscu łaski. Teraz, z perspektywy czasu wiem, że On wie najlepiej i wszystko dobrze uczyni. Mieszkam w Irlandii, gdzie wiele spraw ciągnie się bardzo długo, wciąż czekam na sprawę w sądzie. Na początku byłam na to bardzo zła, ponieważ uważałam, że skoro osoba ta przyznała się już, to sprawa powinna się odbyć jak najszybciej. Ale Pan powiedział mi, że to Jego łaska dla mnie, ponieważ On postawi mnie na tej sali sądowej wtedy, kiedy będę na takim etapie uzdrowienia, że spotkanie tej osoby, nie sprawi mi bólu. Chwała Mu za siostry i braci z Olsztyna, którzy modlili się za mnie wtedy, kiedy nie miałam jeszcze styczności ze zborem w Dublinie, chwała Panu za ludzi ze zboru z St. Marks, którzy okazali nam wielkie miłosierdzie, kiedy do nich przyszliśmy, chwała Mu za siostry i braci którzy się o mnie modlą. Chwała Panu za te, że nie pozostawił nas w ciemności, albowiem Jezus powiedział: Ja, jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we Mnie (Jan 12:46). Niósł mnie na rękach wtedy, kiedy nie miałam siły iść, dał mi siostry i braci, którzy będąc tysiące kilometrów ode mnie, modlili się o mnie, kiedy ja nie miałam siły się modlić i kiedy wersety z Biblii były dla mnie abstrakcją. To była moja próba wiary i chwała Panu za to, że mnie przez nią przeprowadził.
W książce ,,Piękno z popiołów. Droga do emocjonalnego uzdrowienia” Joyce Meyer napisała: „Bóg jest Mistrzem w wyprowadzaniu ludzi z doliny zniszczenia i wprowadzaniu ich na wyżyny całkowitego zwycięstwa’’. Nie jestem jeszcze na tej wyżynie, jestem w drodze, idę tam i zamierzam dojść, bo wiem ze Bóg jest wierny. Jemu niech będzie chwała na wieki. Amen:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)




